Posts Tagged ‘wielkanoc w górach’
Propozycja na majówkę w Tatrach – wycieczka w Dolinę Chochołowską
Dziś zapraszam do zwiedzenia Doliny Chochołowskiej, która jest piękna pod każdym względem i łatwa do przejścia dla każdego. Pierwsi turyści zaczęli ją podziwiać już w XIX wieku. Warto się przekonać, czy mieli rację?
Dolina ta jest największą i najdłuższą w polskich Tatrach. Leży na zachodnim krańcu pasma Tatr Zachodnich…
Jej obszar to ponad 35 km2 a długość około 10 km. Jest doliną walną, czyli biegnącą od grani głównej aż do podnóża Tatr.
Dnem doliny, wzdłuż szlaku, płynie Chochołowski Potok. Na początku jest bardzo rozległa ale później zwęża się i prowadzi wśród skał osadowych, gdzie są liczne jaskinie. Zaś zachodnim ograniczeniem doliny jest grań Tatr Zachodnich, którą przebiega granica polsko-słowacka.
Oznaki wiosny w Tatach – Wielkanoc i Majówka w Zakopanem.
Święta Wielkanocne i weekend majowy w Zakopanem to czas szczególny!
Początek wiosny, górskie krajobrazy, świeże powietrze, świąteczny nastrój, spacery… Nie siedź w domu – pakuj się i wyjeżdżaj w do Zakopanego, góry czekają!
Tatry to wspaniałe miejsce na spędzenie Świąt Wielkiej Nocy czy „Majówki” poza miejscem swojego zamieszkania. Coraz więcej osób i rodzin decyduje się na krótki świąteczny urlop w górach. Noclegi w Tatrach, spacery po słonecznych uliczkach Zakopanego sprawią Ci wiele radości.
Rysy w chmurach…
Co roku staramy się odwiedzać nasze najwyższe góry. Nie mamy aż tak wielkiego doświadczenia jak niektórzy „stali bywalcy”. Nie mamy również dobrej kondycji, która bardzo się przydaje podczas wędrówek. Na dodatek cierpię na duuużą nadwagę, która wynosi jakieś 30kg, a chwilami było i 40kg. Mimo to udało nam się dotrzeć m. in. na Szpiglasową Przełęcz, na Świstówkę czy przebrnąć przez Czerwone Wierchy idąc z Kasprowego na Giewont.![]()
Jednak będąc tutaj po raz piąty zdecydowaliśmy się razem z żoną w końcu zmierzyć z najwyższym szczytem Tatr, na jaki prowadzi wytyczony szlak turystyczny. Bo jeśli nie teraz to kiedy? O czym mowa? Oczywiście o Rysach!!!
Małołączniak
Dawno, dawno temu. Sierpień w Tatrach. Wymarzony, czasem kapryśny. Zniewalający kolorytem. Zachwycający mglistą zapowiedzią jesieni. Dla nastolatka to prowokacja. I inspiracja. Idziemy na Małołączniak!
Plecaki pełne wyobraźni i najpotrzebniejszych rzeczy. Dolina Małej Łąki upaja wonią świerków, lepiężników, przygody. Przysłop Miętusi
otwiera niepowtarzalny widok na Czerwone Wierchy. Dookoła dywan liliowych kwiatów, słońce nad głową. A w duszy orkiestra. Schodzimy do Doliny Miętusiej. Widok Krzesanicy z tej perspektywy zapiera dech w piersiach. Brniemy dalej w tunelu zieleni, wśród koncertu pszczół, baletu motyli, chóru świerszczy.
