www.uleona.pl to miejsce gdzie znajdziesz i zarezerwujesz noclegi w Zakopanem. U Leona to kameralna kwatera w Zakopanem.
Spędź u nas w Zakopanem urlop wakacyjny, ferie zimowe na stoku. Zapewniamy, ze wakacje w Zakopanem to gwarancja niezapomnianych wspomnień.

Rysy, wspomnienia z wyprawy na dach „naszego świata”

Widok na kaskadę jezior tatrzańskichSą w życiu marzenia nieziszczalne. I są takie, które dzięki determinacji i odrobinie szczęścia udaje się spełnić. Zakochany w Tatrach, zatopiony w ich historii i legendach nastolatek, zawsze tęskni za szczytem. We wszystkich wymiarach. Od dawna polowałem na ten jeden dzień. I nadszedł. 19 sierpnia 1982 roku. Różowy blask wschodzącego słońca, widziany z okna naszej kwatery w Zakopanem – Leonówki, pogoda jak marzenie. Czysta prowokacja do spełnienia młodzieńczych pragnień. Śniadanie, pakowanie plecaków. I w drogę.

Droga ściele się różami. Samochód gra w duecie z emocjami pasażerów. Poronin, Bukowina. Głodówka! Panorama stąd jest opisywana jako równa widokowi z Rysów, jedna z dwóch najpiękniejszych w Polsce. Wulkan szczytów owiany błękitnym woalem nie pozwala oderwać wzroku. Mijamy Wierch Poroniec, Łysą Polanę. Zaczyna się koncert doznań. W tamtych czasach najpiękniejsza z polskich szos nie kończy się w Palenicy, ale we Włosienicy.

Adrenalina, przygoda życiaWidoki na cyrk skalny wieńczący Dolinę Białej Wody są niezrównane. Oświetlone słońcem szczyty migają między niebotycznymi świerkami. Nie sposób skupić się na prowadzeniu auta. Wreszcie parkujemy. Plecaki na grzbiet – i w drogę. Schronisko w Morskim Oku wita dawno minioną atmosferą. Dyskrecja i kultura w oprawie potęgi natury. Wyruszamy. Jezioro uśmiecha się turkusowym spokojem, pod strażą ogromu Mięguszowieckich. Podejście do Czarnego Stawu zmusza do ciągłego oglądania się za siebie. Z każdym krokiem perła polskich jezior zachwyca coraz bardziej. Miedziane, Szpiglasowy i Mnich z tej perspektywy nie pozwalają oderwać wzroku. Czarny Staw wita majestatem, powagą.

Widok na kaskadę jezior tatrzańskichKrótka modlitwa pod Krzyżem. I zaskoczenie. Wojskowy patrol spisuje wszystkich turystów. Jest stan wojenny. Nie sposób oddać atmosfery tamtych dni. Ambiwalencja komunistycznej podłości z nieskazitelnym otoczeniem unosi ducha ponad chmury, przywołuje na pamięć całą historię Zakopanego, zwycięską wojnę hrabiego Zamojskiego o Morskie Oko, plejadę intelektualnych gwiazd od stu lat budujących legendę tego miejsca. Idziemy w górę. Powietrze jak woda z olczyskiego wywierzyska, chłodne i krystaliczne. Przenika na wskroś, dodaje energii. Wspinamy się po łańcuchach, starych, zardzewiałych. Bez rękawiczek. Bula pod Rysami wita przenikliwym chłodem.

Żabi Koń nie zapomniane widokiJemy drugie śniadanie zastanawiając się, czy można je spożyć w piękniejszym miejscu. Widok obu stawów w piętrowej perspektywie wart jest każdego wysiłku. Dalej jest trudniej. Ambitnej. Z pomocą łańcuchów lawirujemy wśród skalnych szczelin i rynien, podziwiając niezłomność przyrody. W każdym możliwym miejscu gnieżdżą się niezliczone gatunki roślin. Wola życia pokona wszystko. Zainspirowani tą myślą zapominamy o własnych słabościach. Przystajemy. Żabi Koń, oblepiony na szczycie wiankiem taterników, wygląda jak najwspanialsze dzieło sztuki. Nie sposób opisać granitowej igły, o brzegach ostrych jak żyletka, widzianej na tle nieskalanego błękitu. I ludzi, gotowych poświęcić wszystkie siły i bezpieczeństwo dla jednej chwili spełnienia.

Zachwyceni dochodzimy do słynnej “półki”. Mimo ubezpieczenia budzi respekt. Przed jej pokonaniem posilamy się na skale, patrząc w dół na słowacką Dolinę Ciężką. Co za widok! Nie do porównania. Pakujemy się, z duszą na ramieniu pokonujemy półkę i po pięciu minutach zdobywamy szczyt. Opis widoku z Rysów i tak nie jest w stanie przekazać wrażeń komukolwiek, kto tam nie był. To co czuje zdobywca Everestu w Himalajach, staje się udziałem szczęśliwca stojącego na Rysach. Jak by się stało na dachu świata. Poniżej niezliczone szczyty, jak spienione fale niebiańskiego morza. I dwanaście jezior. Oniemiały nie wiedziałem w którą stronę patrzeć. Popatrzyłem pod nogi. To co zobaczyłem, zdumiało mnie bardziej niż panorama. Pod słupkiem granicznym biegała maleńka, szara myszka. Pewnie żywiła się resztkami z kanapek, ale jak zdołała przetrwać w tak surowych warunkach, nie zrozumiem. Widać wola życia jest naprawdę największą siłą. A przygoda jego koroną.

Pozdrawiam

Alek Somogi

Noclegi Zakopane

2 komentarze do wpisu “Rysy, wspomnienia z wyprawy na dach „naszego świata””

  • ewa says:

    Nie dość ,że taternik, to jeszcze poeta- ech Wy górale…. Jak można Was nie kochać 🙂

  • krystyna says:

    no wlasnie!! cos niesamowitego.. pewnie i ja musze kolejny raz wejsc na Rysy i poczuc to wszystko zanowo ..:)

Dodaj Twój komentarz

pogoda
25-08-2019
Słonecznie
Słonecznie
23°C
odczuwalna: 27°C
aktualne ciśnienie: 1020 mb
wilgotność: 66%
prędkość wiatru: 0 km/h NNW
wschód słońca: 05:46
zachód słońca: 19:39
Prognoza 25-08-2019
dzień
Częsciowo słonecznie, burze
Częsciowo słonecznie, burze
25°C
prędkość wiatru: 4 km/h E
noc
Częściowo pochmurno, burze
Częściowo pochmurno, burze
15°C
prędkość wiatru: 4 km/h SSE
Prognoza 26-08-2019
dzień
Częsciowo słonecznie, burze
Częsciowo słonecznie, burze
25°C
prędkość wiatru: 4 km/h SSE
Prognoza 27-08-2019
dzień
Częsciowo słonecznie, burze
Częsciowo słonecznie, burze
26°C
prędkość wiatru: 4 km/h SSE